wtorek, 21 października 2014

Profil wilczycy Avis

Imię:Avis

Wiek: 3 lata (jako człowiek 17 lat)

Płeć: samica

Rodzina: Rodzice i brat zginęli podczas wojny

Partner: szuka

Potomstwo:Brak

Ranga: Nauczycielka latania na smokach i przemian.

Charakter: Uparta, mądra,  pomysłowa,odważna, silna psychicznie, sprytna,konsekwentna,zawsze postawi na swoim, sprawiedliwa, waleczna,  tajemnicza, czasem surowa,gdy zagraża coś jej watasze 
zamienia się bestię (zabija wszystkich nieprzyjaciół),czujna,powściągliwa,lojalna,zdyscyplinowana.
Nienawidzi gdy ktoś marnuje czas, choć każdy musi odpocząć.

Historia: Moja wataha toczyła wojnę z Watahą Kryształowych Kwiatów,sama nie wiedziałam po co walczyć zawsze lubiłam pokojowe rozwiązania.Niestety mój ojciec uważał inaczej ,chciał aby Wataha Kryształowych Kwiatów odpłaciła się za (według mnie żadną) obrazę.Mówił że nasz pakt jest już nie ważny.Pakt polegał na tym że mój brat ma ożenić się z córką alfy tamtej watahy.Niestety wilczyca nie chciała wyjść za mojego brata.Był przystojny, mądry, miał wysoką pozycję i zapewnioną przyszłość.Jednak ona wolała sama się zakochać.Więc ojciec atakował ,odwoziłam go od tego póki mogłam ,ale nie słuchał.Trzy dni przed pełnią zaatakowali,biorąc pod uwagę że dzieliły nas 2 dni drogi wzięliśmy dzień zapasu.W dzień ataku uciekłam.Po prostu uciekłam.Nie chciałam walczyć,choć i tak nie umiałam.Biegłam ile sił w łapach,widziałam tylko śmigające liście i blask księżyca.Obudziłam się w jakiejś jaskini z źródełkiem wody i świecącymi kamieniami.Usłyszałam szelest na zewnątrz jaskini i od razu wybiegłam.Zobaczyłam wilka o złotej sierści i srebrnych pasemkach.Zaczęłam się skradać,lecz wilk spokojnie powiedział że mnie widzi.
-Avis nie musisz się skradać-powiedział wilk.
-Kim jesteś?-zapytałam zniecierpliwiona.
-Jestem, Neel.Wiem co zrobiłaś,to nie twoja wina.
-Och ,więc wiesz...-szepnęłam.
-Jeszcze pomożesz i odpłacisz za swojego ojca wszelkie winy-powiedział Neel
-Co tu robisz?-spytałam zaciekawiona.
-Widziałaś źródełko i kamienie?-powiedział wilk odwracając się w moją stronę.
-Tak, są twoje?
-Mniej więcej...-wilk opuścił głowę
-Do czego służą-spytałam- nigdy takich nie widziałam.
-Po prawdzie nie są to kamienie lecz jaja-powiedział basior- dokładniej Jaja Smoków.Leżą w tej jaskini od tysięcy lat czekając na swoich Jeźdźców.Jestem nauczycielem ,jednak każdy Jeździec potrzebuje smoczego nauczyciela.Niedługo przylecą tu potencjalni opiekunowie.
-Czyli zostałam wybrana?!-ucieszyłam się.
-Tak,ale....-wilk powiedział i upadł na ziemię.
-Hej!Coś ci jest?!-podbiegłam do wilka
-Nic ,już nic musimy się spieszyć-powiedział wilk i zaczął coś mruczeć pod nosem-Gotowe,musisz przejść przyspieszony trening.
-Co?! Po co? I co jest gotowe?-zapytałam
-Bo niedługo coś zamiesza w twojej przyszłości ,a gotowa jest bariera która zamaskuje nas na odpowiedni czas...-wypowiedział sapiąc wilk.
-Dobrze,więc zaczynajmy-ucieszyłam się.
-Najpierw się wyśpię , a ty pozwiedzaj okolicę i spróbuj odgadnąć które jajo jest twoje lub poczekaj na smoki-powiedział wilk i położył się w jaskini.
Gdy wilk spał zapoznałam się z okolicą była to piękna puszcza z strumykiem i kilkoma wysokimi górami.Pobiegałam po polach gdy nagle usłyszałam wołanie o pomoc.Szybko pobiegłam i zobaczyłam wilczycę zaplątaną w pnącza która zaczęła się dusić.Jednak mój przyjaciel powiedział że na terenie  ,,magicznej ściany" nie ma nikogo oprócz nas.Podeszłam do bariery i zobaczyła że wilczyca jest poza  zaklęciem.Ostrożnie wystawiłam pysk.Nic się nie stało więc rzuciłam się na pomoc nieznajomej.Ta jednak uwolniła się sama i rzuciła się w moją stronę.W chwili gdy miała przygnieść do ziemi uratował mnie złoty wilk.Odpowiedział wilczycy że nie ma tu nic do szukania.
-Córko marnotrawna,bądź przeklęta na wieki przez ojca co przez ciebie watahę na wojnę wydał.Rodzina zginęła ,cały lud wyginął.Zostałaś sama,na zawsze,do końca-wymamrotała w obcym języku i uciekła.Potem wróciłam do jaskini i zastałam tam wielką niespodziankę.Stał tam grom smoków.Czerwone,niebieskie,białe,czarne i wszystkie inne kolory.Ukłoniłam się i przywitałam.
-Dziś musisz wybrać swojego nauczyciela-powiedział mój obrońca-Tak właściwie to on cie wybierze.
Stanęłam w kręgu smoków i czekałam .Kolejno podchodziły i odlatywały.W końcu podszedł do mnie złoty smok z błękitną smoczycą.Powiedział że nazywa się Urt ,a to jego partnerka Im.Okazali się najlepszymi nauczycielami na świecie.Nauczyli mnie przemiany w człowieka,języka smoków oraz wielu innych.W czasie mojego szkolenia Im i Urt'owi wykluło się mały smok ,nazwali go Nelios i od tamtego momentu był moim przyjacielem i obrońcą.Jednak w trakcie wielkiej bitwy rodzice Neliosa ,a także mój wilczy nauczyciel Neel broniąc jaja zostali zabici.Najeźdźcy zostali pokonani jednak wiele smoków zginęło.Opuszczając z moim smokiem barierę nie wiedziałam ile czasu minęło i co według wilczycy stało się z moją watahą.

Pozycja: Gamma

Smok: Nelios



Magiczne stworzenia: Brak

Magiczny przedmiot: Magiczny Łuk i Miecz

Żywioł:Ogień, Magma

Umiejętności: Tarcza Ogania ,Lawowe Pociski,Przemiana w człowieka,Rozmowa w każdym języku, Odporność na ogień

Login na howrse: ViGames

Zdjęcie jako wilk:

Zdjęcia jako człowiek:




środa, 15 stycznia 2014

Profil wilczycy Rose

Imię: Rose

Wiek: 1,5 (nieśmiertelna)

Płeć: samica

Rodzina: Charm, siostra ( ale dowiem się tego dopiero w opowiadaniu )

Partner: Szuka

Potomstwo: Brak

Ranga: Szpieg

Charakter: Zabawna, przyjacielska, miła, opiekuńcza, wesoła, energiczna, czasem lekkomyślna

Historia: Ostatnim wspomnieniem związanym z rodzicami jest jak zostawiali mnie na pustej polanie, byłam jeszcze mała, więc szybko zasypiałam. Kiedy na chwilę otworzyłam oczy, żeby zobaczyć czy mama i tata już wrócili, zobaczyłam jak wokół mnie coś rośnie. Gdy już się obudziłam ujrzałam, że leżę w domu. Był cały z...drzew. Wyszłam z owego domku i zobaczyłam, że ten dom składa się tylko z drzew i różnego rodzaju roślin. Kiedy się odwróciłam ujrzałam moje ulubione owoce i warzywa. Zdziwiłam się, ponieważ pamiętałam, że gdy zasypiałam nie było tu niczego...ani domu z drzew, ani owoców...ani zwierząt które potem zauważyłam. Nie było tylko jednego rodzaju owoców, które lubię. Bardzo rzadkich jagód. Pomyślałam sobie, że chciałabym zjeść te jagody i w tym momencie z miejsca gdzie trzymałam łapę zaczęło coś wyrastać, jakiś krzak. Po chwili zdałam sobie sprawę z tego, że to są te jagody o których myślałam. Nie wiedziałam kompletnie co się dzieje. Pomyślałam sobie wtedy o malinach, dotknęłam łapą ziemi i w tym miejscu wyrosły maliny. Później ciągle próbowałam tworzyć różne owoce. Za każdym razem się udawało. Podeszłam do małego jelonka, który jadł liście jakiegoś krzewu i przywitałam się z nim. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu odpowiedział mi! Nie wiedziałam co się dzieje. Przez chwilę stałam gapiąc się na jelonka. Po chwili spytałam czy mnie rozumie, a on odpowiedział, że tak. Nie wiedziałam co robić. Spytałam jak to możliwe, jelonek odpowiedział, że mam dar. I w tym momencie wszystko się wyjaśniło. Owoce wyrastające na moje życzenie, rozmowa z jelonkiem...Jestem wilkiem natury. Byłam tym zachwycona! Jednak zaraz po tym zobaczyłam jak w moją stronę coś się zbliża. Po chwili dostrzegłam, że to wilk. Patrzył się na mnie. Stał przez chwilę nieruchomo, a następnie zaczęła do mnie podchodzić. Stałam w miejscu. Gdy już stała na przeciwko mnie spytałam:
- Kim jesteś?
- Nazywam się Charm i jestem wilkiem wody- odpowiedziała wilczyca.
- Ja się nazywam Rose, dzisiaj odkryłam, że jestem wilkiem natury.
- To może w końcu powiem cześć.
- Hej.
- Skoro jesteś wilkiem natury, to znaczy, że ta polana stała się taka, ponieważ ty to zrobiłaś, nawet dom?
- Tak, moi rodzice mnie tu zostawili, zasnęłam, a kiedy się obudziłam dom i rośliny już tu były. Ale oni nie wrócili...
- Powiem Ci, że miałam podobnie, bo moi rodzice też mnie zostawili, tyle, że w jaskini za wodospadem.
- Twoi też nie wrócili?
- Tak...
- Hm...Dziwne...
- A czy wiesz może  kiedy dokładnie?
- Hm...nie wiem...
- Mnie jakoś kilka godzin temu.
- Mi też wydaję, że moi rodzice mnie zostawili kilka godzin temu.
- Prawdopodobnie...Nie, to raczej przypadek.
- Ale co?
- Że...jesteśmy siostrami.
- Siostrami?!
Zaczęła mi opowiadać o bitwie i o tym, że cała wataha oprócz nas zginęła wraz z rodzicami.
- Nic o tym nie wiedziałam...-powiedziałam i się zasmuciłam
- Nie martw się mamy siebie na wzajem...i zwierzęta.
- Dziwnie się czuję...właśnie się dowiedziałam, że ma siostrę...
- A i mam kilka pytań.
- Jakich?
- Czy możesz zrobić podobny dom, a może nawet trochę większy przy wodospadzie? Żebyśmy były bliżej siebie.
- Myślę, że tak, ale nie wiem jak zrobiłam ten dom, a po za tym, czy przy wodospadzie jest jakieś wolne pole z ziemią?
- Oczywiście, bo tam jest tylko wodospad, jezioro i moja jaskinia, a reszta to po prostu ziemia.
- W takim razie będę mogła stworzyć tam dużo krzewów z owocami dla nas. A i jeszcze jedna sprawa...muszę tam przeprowadzić zwierzęta  stąd.
- Nie ma problemu.
- Ok, to w drogę!
I nagle usłyszałyśmy trzepot skrzydeł, był to Kagami, smok. Na jego grzbiecie siedziała jakaś wilczyca.
- Witajcie - powiedział Kagami
- Co Cię tu sprowadza? - spytała Charm
- Nie wiem czy ją pamiętacie, ale nazywa się Kuroko i jest trzecią wilczycą, która przeżyła oprócz Was.
Spojrzałam na wilczycę. Faktycznie wyglądała całkiem znajomo. Jednak nie mogłam sobie przypomnieć gdzie ją widziałam.
- Kuroko, no tak! Wiedziałam, że skądś Cię kojarzę. - powiedziała Charm
- Ty jesteś jedną z naszej watahy? - Spytałam.
- Tak - odpowiedziała Kuroko
Stałyśmy przez chwilę nie odzywając się, po czym Charm spytała:
- Kuroko, ja i Rose miałyśmy iść właśnie do wodospadu, może pójdziesz z nami?
- Dobrze. - odpowiedziała Kuroko
Po tych słowach ruszyłyśmy ze wszystkimi zwierzętami w kierunku wodospadu. Szłyśmy niecałe 20 minut i byłyśmy już obok wielkiego wodospadu.
- To tutaj. Spróbujesz zrobić te domy, czy poczekamy do jutra? - powiedziała Charm
- Ok, spróbuję. - powiedziałam po czym poszłam na pustą przestrzeń i próbowałam zrobić dom.
Po chwili na polanie stał już dom. Kiedy dom dla nas był już gotowy zabrałam się za tworzenie czegoś w rodzaju stodoły dla moich zwierząt. Stworzyłam też kilka krzewów z owocami.
- To jest...OGROMNE! - powiedziała Charm
- Ee tam, to tylko dom. - odpowiedziałam
- Ale mi chodziło też o to dla zwierząt.
- Musiałam im zapewnić schronienie na noc.
- Może wejdziemy do domu żeby wybrać pokoje? - zaproponowała Kuroko
- Ok - odpowiedziałam

      C.D.N.


Pozycja: Beta

Magiczne stworzenia: Magiczny chomik Lily

Magiczny przedmiot: Naszyjnik z wisiorkiem

Żywioł: Natury: Natura, Zwierzęta, Ziemia

Umiejętności: Rozumienie języka zwierząt i roślin, atak trującymi kolcami, wciągające pnącza ( z ziemi wyrastają pnącza, oplatają się wokół przeciwnika, a następnie wciągają go pod ziemię ), panowanie nad zwierzętami

Login na howrse: Rarity1234

Zdjęcia jako wilk:

Zdjęcia jako człowiek: Nie nauczyła się przemiany

Profil wilczycy Kuroko

Imię: Kuroko

Wiek: 3 lata

Płeć: samica

Rodzina: Jej rodzice zginęli podczas wojny

Partner: Kto by ją zechciał.

Potomstwo:Brak

Ranga: Obłaskawiacz, Tłumacz

Charakter: spokojna i cicha. Jest bardzo nie śmiała, lubi spędzać czas sama lub z Aomine i Kagamim. Pięknie śpiewa, ale nikomu o tym nie mówi. Nie lubi się chwalić.

Historia: ,,Biegnij....Nie patrz za siebie...Nie płacz musisz być tym razem silna! Cała twoja wataha nie żyje pogódź się z tym!"- To myśli które ciągle słyszałam w mojej głowie. Musiałam biec przed siebie. To wszystko przez to, że napadnięto na naszą watahę! Czemu nie mogliśmy po prostu żyć w spokoju? Uciekałam już z ostatkiem moich sił...Nie dałam rady...Zapadła ciemność. Ku mojemu zdziwieniu nie umarłam. Obudziłam się na jakimś drzewie...Najpierw zobaczyłam małego kolorowego kolibra, jednak gdy mroczki zniknęły mim sprzed oczu ujrzałam obok niego wielkiego smoka!
-Witaj wilku-rzekł smok.
-Proszę nie zjadaj mnie!-krzyknęłam przerażona. Smok zaśmiał się.
-Nie chcę cię wcale zjeść! Jak się nazywasz?
-K-k-kuroko...-opowiedziałam. Najchętniej bym  stamtąd uciekła, jednak coś stało się z moją łapą i nie dałam rady.
-Dobrze mów mi Kagami. Czemu jesteś z dala od swojej watahy?
-Więc moja cała wataha poległa w wojnie wraz z całą moją rodziną-powiedziałam i po twarzy pociekła mi łza.
-To bardzo smutne...Mam pytanie czy wiesz, że rozmawiasz ze mną po smoczemu?-zapytał. Byłam zdziwiona myślałam, że to on zna wilczy język!
-Jak to!?
-Widzisz mówiłem ci, że to ona!-krzykną koliber...Zaraz jego też rozumiałam!?
-Owszem miałeś racje Aomine...A teraz leć proszę do Rose i powiedz o tym, że kogoś przywiozę
-Tak jest Kagamineku!
-Proszę...Mówiłem ci po prostu Kagami...-widać było smok, albo nie lubił swojego imienia, albo nie chciał by zwracać się do niego tak oficjalnie. Gdy Aomine (tak nazywał się ptak) odleciał rozmawiałam chwilę z Kagamineku...To znaczy Kagamim.  Następnie wziął mnie na grzbiet i gdzieś polecieliśmy. Wylądowaliśmy na polanie na której zauważyłam wilczyce z mojej watahy! Rose oraz Charm...Córkę Alfy.

Pozycja: Delta

Smok:Brak

Magiczne stworzenia: Brak

Magiczny przedmiot: Brak

Żywioł: Powietrze

Umiejętności: Rozumie język smoków oraz ptaków jak swój, szybko uczy się języków zwierząt,  Kołysanka Wiatru (Śpiewa kołysankę która niesie się z wiatrem i usypia każdego, jednak rzadko tego używa bo nie chce by ktoś wiedział, że potrafi śpiewać), łatwo zawiera przyjaźń z różnymi stworzeniami (najłatwiej ze smokami i ptakami), Tornado, Prędkość wiatru (może szybciej biec )

Login na howrse: Miriam1111

Zdjęcie jako wilk:

Zdjęcia jako człowiek: Nie opanowała jeszcze przemiany


Wilczyca Charm

Imię: Charm (Cherry)

Wiek: 2,5 roku (nieśmiertelna)

Płeć: samica

Rodzina: siostra Rose

Partner: szuka

Potomstwo: brak

Ranga: Obłaskawiacz,Opiekunka smoków

Charakter: miłą,pomocna,sprytna,skryta romantyczka(czasem to widać ,a ona sama nie wie co się wtedy działo)

Historia: Ostatnie wspomnienie z rodzicami jest dla mnie bardzo smutne, bo ukryli mnie w sekretnej jaskini przy wodospadzie gdy szli na walkę.Ukryli mnie z wiadomego powodu ale drugim powodem było to że, byli Alfami i zabicie szczeniaka Alf jak i samych Alf było jak wygranie bitwy.Sama się zdziwiłam że, mnie nie znaleźli skoro słyszałam ich przy wodospadzie i nawet widziałam ich pyski.Strasznie się przestraszyłam bo myślałam że, Będą chcieli mnie zabić.Ale przez to że mnie szukali wiedziałam że, moi rodzice nie żyją.Niedługo potem w nocy wyszłam z jaskini na poszukiwanie jedzenia.Nagle zauważyłam dość obrośniętą polanę i dużo zwierząt.Nie zdziwiły mnie zwierzęta lecz coś innego...coś o wiele większego...Był to dom ... z drzew, dosłownie.Ściany, dach i nawet drzwi! Postanowiłam,że przyjdę tam rano, a teraz tylko pozbieram jedzenie.Wracając do jaskini zobaczyłam ,że wodospad i jeziora zaczynają się świecić.Upuściłam jedzenie i pobiegłam dość daleko patrząc cały czas na wodospad dopóki nie wpadłam na drzewo.Oczywiście zemdlałam, a dy się obudziłam byłam w wodzie w otoczeniu Sargassów(wodne smoki, które dawno wyginęły).Byłam jednocześnie zdziwiona i przerażona smokami i oddychaniem pod wodą.
-Widzisz, to jednak ona-powiedział jeden z Sargassów
-Nie wierzę, że miałeś rację Aron-odpowiedział inny
-Co... co się dzieje-spytałam
-Jesteś wybranką-odparł Aron
-Czy to znaczy że mogę używać wody do formowania z niej na przykład czegoś do transportu?
-Tak.I jest jeszcze jedna sprawa- zaczął -gdy pomyślisz o tym, że chcesz być szybsza, nie ważne czy w wodzie czy na lądzie, wyrastają ci z łap płetwy.
-Czyli mam nadal łapy ale dodatkowo wyrastają mi płetwy?-zapytałam
-owszem
-no dobrze, jestem wilkiem wody i mogę tworzyć z wody co tylko zechcę, oddycham pod wodą i wyrastają mi płetwy z łap.Ale jeszcze jednego nie rozumiem...Rozmawiam z tobą normalnie jak z innym wilkiem choć nim nie jesteś... Jak to możliwe?
-rozumiesz język smoków jak swój język- odpowiedział mi - i prawdopodobnie innych zwierząt również
-Czy to znaczy, że mam taki jakby poboczny żywioł natury-zwierzęta?
-Na to wygląda-odparł - możesz już wrócić do jaskini ,ale chyba jest już dzień, a ty masz zamiar gdzieś iść
-Skąd ty wie...
I nagle znalazłam się na powierzchni przy wodospadzie.Postanowiłam iść na tą polanę.Gdy już przy niej byłam zauważyłam wilka,który się na mnie patrzy.Po chwili Zastanowienia podeszłam.Ona nadal stała w miejscu choć myślałam, że podejdzie.Gdy byłam na przeciwko mnie spytała kim jesteś.Odpowiedziałam że nazywam się Charm i Jestem wilkiem wody.Powiedziała, że nazywa się Rose i dzisiaj odkryła, że jest wilkiem natury.
-To może w końcu powiem ,Cześć-Odparłam
-Hej-odpowiedzała
-Skoro jesteś wilkiem natury to znaczy, że ta polana stała się taka ponieważ ty to zrobiłaś?Nawet dom?
-Tak moi rodzice mnie tu zostawili, zasnęłam, a kiedy się obudziłam dom i rośliny już tu były.A oni nie wrócili...
-Powiem ci, że miałam podobnie bo moi rodzice też mnie zostawili, tyle, że w jaskini za wodospadem.
-Twoi też nie wrócili?
-Tak...
-Hmmm...-zamyśliła się- dziwne..
-A czy wiesz może kiedy dokładnie?-zapytałam
-Hmm... Nie wiem...
-Mnie jakoś kilka godzin temu.
-Mi też się wydaje , że rodzice zostawili mnie kilka godzin temu.
-Prawdopodobnie... Nie to raczej przypadek
-Ale co?-Zapytała
-Że... że jesteśmy siostrami.
-Siostrami?!
Opowiedziałam jej o bitwie i o tym, że cała wataha oprócz nas zginęła razem z rodzicami.
-Nic o tym nie wiedziałam...-powiedziała i zasmuciła się
-Nie martw się mamy siebie nawzajem... i zwierzęta-odparłam
-Dziwnie się czuję... właśnie się dowiedziałam, że mam siostrę...-powiedziała
-A i mam kilka pytań.-zaczęłam
-Jakich?
-Czy możesz zrobić podobny dom, a może nawet trochę większy przy wodospadzie? Żebyśmy były bliżej siebie.
-Myślę, że tak, ale nie wiem jak zrobiłam ten dom, a poza tym, czy przy wodospadzie jest jakieś wolne pole z ziemią?
-Oczywiście, bo tam jest tylko wodospad, jezioro i maja jaskinia, a reszta to po prostu ziemia
-W takim razie będę mogła stworzyć tam dużo krzewów z owocami dla nas.A  jeszcze jedna sprawa...Muszę tam przeprowadzić zwierzęta stąd.
-Nie ma problemu.
-Okej, to w drogę!
I nagle usłyszałyśmy trzepot skrzydeł.Był to Kagami, a na jego grzbiecie siedziała jakaś wilczyca.Zdawało mi się, że skądś ją kojarzę.Nie pamiętam skąd ich znałam ale nie miałam czasu się zastanawiać.
-Witajcie-Powiedział Kagami
-Co cię tu sprowadza?-spytałam
-Nie wiem czy ją pamiętacie ale nazywa się Kuroko i jest 3 wilczycą, która przeżyła oprócz was-powiedział
-Kuroko, no tak!Wiedziałam, że skądś cię kojarzę.-odparłam
-Ty jesteś jedną z naszej watahy?-Zapytała Rose
-Tak-odpowiedziała Kuroko
Stałyśmy przez chwilę nie odzywając się, po czym spytałam:
-Kuroko ja i Rose miałyśmy iść do wodospadu, może pójdziesz z nami?
-Dobrze-odpowiedziała Kuroko
Po tych słowach ruszyłyśmy ze wszystkimi zwierzętami w kierunku wodospadu.Szłyśmy tak niecałe dwadzieścia minut i byłyśmy już obok wielkiego wodospadu.
-To tutaj- powiedziałam.
C.D.N.


Pozycja: Alfa

Smok:Brak

Magiczne stworzenia: Lou

Magiczny przedmiot: Wstążka na łapie

Żywioł:Woda: Woda, Lód, Krew

Umiejętności: Zatopienie,Wodne tornado, Bąbelkowi promień,

Login na howrse: Derpy


Zdjęcie jako wilk:

Zdjęcia jako człowiek: nie przeszła jeszcze przemiany